Subprocess in R?

I’ve been trying to find a R equivalent to Python’s subprocess and so far I’ve failed. Since a capability to handle child processes in a way that’s more sophisticated than a simple system() call (R has two of them, system() and system2()) might turn out handy I decided to build a new package for R. It’s name is … More Subprocess in R?

Meksykańskie pisanki i Bolesławiec

W Wielką Sobotę wybraliśmy się na spacer po Seattle i znaleźliśmy coś, co tłumaczy skąd tak łatwo przychodzi nam się na co dzień dogadywać 😉 Otóż w Meksyku też mają Bolesławiec, no i pisanki. Pisanki są co prawda znane chyba wszędzie na świecie (wg Wikipedii tradycja pochodzi ze starożytnej Mezopotamii i została zaadaptowana w chrześcijaństwie), … More Meksykańskie pisanki i Bolesławiec

Pastoral epistles (listy pasterskie)

Ponieważ dziś 26 grudnia, tradycyjnie list pasterski episkopatu (choć nie, dziś to będzie rektora KUL…?), chciałbym wspomnieć o inicjatywie arcybiskupa Seattle, Peter’a Sartain’a. Na początku adwentu przesłał on do parafii swojej diecezji apel o pomoc organizacji utrzymującej domy dla ludzi w potrzebie – bezdomnych, biednych (choć robią dużo więcej niż tylko to, więcej na stronie … More Pastoral epistles (listy pasterskie)

Christmas Neighborhood

Zwyczaj ozdabiania domów w czasie bożonarodzeniowego szału zakupów idzie tutaj znacznie dalej niż to, co znam z Polski. Wystarczy odejść od głównej ulicy by z dala od świateł samochodów (ruch zamiera tutaj dopiero późnym wieczorem) poprzyglądać się takim widokom. Ładnie to wygląda, nie powiem – ale chyba strasznie dużo pracy też kosztuje… 😉 więc leniwiec … More Christmas Neighborhood

Kolacja Wigilijna

Dziś przygotowaliśmy polsko-amerykańską kolację wigilijną. Karpia zastąpił łosoś, a mandarynki – maliny i kiwi. Za to mamy kutię i makowiec 🙂 (wykupiliśmy chyba cały mak w supermarkecie – tutaj prawie nikt go nie używa, bo to raczej taki narkotyk). Akcenty amerykańskie to przede wszystkim miejsce i język, ale też prezenty otwieramy jutro – tutaj nie … More Kolacja Wigilijna

Two days in Georgia

To było w zeszły wtorek… nie, zaraz, w zeszły czwartek… właściwie to w piątek i w sobotę… Zresztą, nieważnie kiedy, ważne, że było. Wyjechaliśmy na dwa krótkie dni do cioci Marysi, do Atlanty, gdzie córka cioci Marysi, Raylene, wzięła ślub z Danielem. Piękny był to ślub i trochę inny niż nasze. Zaczął się od dostojnego … More Two days in Georgia

Election Day

Temat w Polsce być może już nieco przebrzmiały (przy okazji – ktoś się wybiera na emigrację? miejsce jest 😉 no i podobno to szczyt szczytów wybrać PiS i wyemigrować…) ale jednak spieszę donieść, że… …ja też zagłosowałem! Było przy tym nieco stresu, bo w pierwszej kolejności zapisałem się w Domu Polskim w Seattle, potem kupiliśmy bilety … More Election Day